Po sesji ważnych informacji nie było - AHI wzrosło o 0,2%.

Zamknięcie w USA nie powinno mieć dużego wpływu na nasz rynek. Większego znaczenia nie będą miały też lepsze od oczekiwań dane dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej (wzrosła o 6% r/r). Na pewno nie pozwalają one jeszcze na postawienie tezy o ożywieniu w gospodarce. Nie powinny też przeszkodzić w obniżce stóp procentowych na przyszłotygodniowym posiedzeniu RPP.

Rynek już od miesiąca pozostaje w trendzie bocznym - WIG20 porusza się między 1040 a 1100 pkt. Tak długi okres konsolidacji pozwala przypuszczać, że wkrótce dojdzie do wybicia. Niestety brak jest wyraźnych sygnałów, w którą stronę to wybicie może nastąpić. Lekkim optymizmem napawa ubiegłotygodniowe pokonanie przez WIG20 linii trendu spadkowego. Z kolei do dużej ostrożności skłania niemożność pokonania przez indeks bariery 1100 pkt. Słabość strony popytowej jaką można było obserwować w piątek i poniedziałek w pobliżu 1100 pkt może skutkować osłabieniem rynku na najbliższych sesjach. WIG20 może zatem znowu skierować się w stronę 1040 pkt. Ukształtowana wczoraj na wykresie czarna świeca nie jest najlepszym prognostykiem na dzisiejszą sesję. Rozpoczęcie notowań może wypaść na nieco wyższym poziomie niż wczorajsze zamknięcie, później możliwe jest jednak osuwanie rynku. Najistotniejszym na dzisiaj wsparciem dla indeksu jest 1062 pkt (podstawa białej świecy z ubiegłego wtorku).