Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 22.08.2002 08:29

Wprawdzie po wczorajsze katapulcie naszych inwestorów mniej obchodzi, co się

dzieje za oceanem, to jednak kilka słów wypada napisać. Sesja w Stanach

skończyła się wzrostami. Jest to o tyle ważne, że dzięki tym wzrostom

Nasdaq.gif i SP500.gif naruszyły delikatnie swoje poziomy oporu. Dow.gif

tego jeszcze nie uczynił, ale zbliżył się ponownie do newralgicznego

Reklama
Reklama

poziomu. Co spowodowało, że rynek w Stanach miał ochotę na wzrost. Właściwie

trudno powiedzieć. Przedstawiciele Fed raczej nie potwierdzają oczekiwań

rynku, co do możliwości obniżki stóp. Wczoraj m.in. wypowiedział się Anthony

Santomero, szef Fed w Filadelfii, że obecny stan polityki Fed jest

odpowiedni. O dziwo, nie wzbudziło to jakiś większych emocji na rynku.

Czyżby inwestorzy amerykańscy poszli po rozum do głowy? Trudno w to

Reklama
Reklama

uwierzyć. Po prostu teraz jest jeszcze za daleko do dnia posiedzenia. Fed i

jego polityka liczy się mniej niż "bieżączka". A ta jest teraz szara. Trochę

czarnego (analityk z ML, Steven Milunovich, wypowiadał się wczoraj nad

niezbyt pomyślnymi perspektywami branży IT na najbliższe dwa-trzy lata) i

trochę białego (Home Depot nadal zyskiwał po publikacji wyników, rosły także

linie lotnicze po ciepłych słowa ze strony J.P. Morgan, no i AT&T dogadał

Reklama
Reklama

się z AOL Time Warner). Po sesji też nie było zbyt zajmująco. AHI zakończył

notowania na poziomie +0,14%. Z ciekawszych rzeczy: J.D. Edwards podał

wyniki lepsze od prognoz i skoczył o 8%, wzrósł nieco Intel i Nvidia, a

także duet AOL Time Warner i AT&T. Obecnie kontrakty w USA notują delikatne

plusy.

Reklama
Reklama

Tylko co to ma zaznaczenie dla nas? Może tylko takie, że Stany nie będą nam

przeszkadzać. Nasz rynek ma szansę pójść własną ścieżką. Po wczorajszej

sesji można sądzić, że będzie ona wzrostowa. Patrząc na wykres da się zauważyć,

że teraz kolejnym przystankiem jest poziom oporu w okolicach 1150 pkt

Kontrakty.gif Ta wartość też wynika z wysokości wcześniejszej konsolidacji,

Reklama
Reklama

z której udało nam się wybić. W porównaniu do wczorajszego wzrostu nie jest

to może zbyt ambitna perspektywa, ale wydaje się, że rynek powoli będzie się

szykować do korekty. Na jakim poziomie ona się zacznie? To chyba jest mniej

ważne. Ważniejsze na jakim się zakończy. Jej głębokość wskaże nam, jak

faktycznie silny jest rynek i jaki ma potencjał. W tej chwili najbliższym

Reklama
Reklama

wsparciem jest konsolidacja na 1110 pkt. Na indeksie takim mocnym wsparciem

powinien być poziom 1100 pkt Indeks.gif Powrót WIG20 poniżej tej wartości

sprawi, że wyskok należałoby rozpatrywać w kategoriach fałszywki. Przyznam,

że taki scenariusz uważam za mniej prawdopodobny. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama