Inwestorzy powoli przekonywali się do tego, iż dzieje się coś niezwykłego - kolejne opory były stopniowo przełamywane. Padł opór na wysokości 1100 punktów, później zostały przekroczone szczyty na poziomie 1109 pkt. za sprawą wybicia indeksu ponad magiczne 1100 punktów. Sesja zakończyła się na poziomie 1129 punktów - mogło być nieco wyżej ale gracze uznali, iż ryzyko korekty w USA jest duże i ceny w czwartek mogą nieco spaść po otwarciu rynku.
Sesje w Stanach zakończyły się jednak wzrostami - u nas po otwarciu rynku terminowego może być nieco nerwowo. Zapowiada się, że oczekiwania na dobre otwarcie rynku kasowego plus prawdopodobne wzrosty w Europie pchną kontrakty do góry. Dziś jednak należy być bardzo ostrożnym - korekta w czasie sesji wydaje się nieunikniona ( wskaźniki mocno weszły do sfer wykupienia i należy się spodziewać nagłego ochłodzenia) - trudno prognozować z jakiego poziomu nastąpi korekta, choć może mieć znaczny zakres. Wydaje się, że poziomy w okolicy 1150 punktów, zarówno dla kontraktów jak i indeksu będą trudne do sforsowania. Wsparcie na tak rozgrzanym rynku są zlokalizowane w okolicach 1100-1110 punktów.