Pierwszej z tych firm zaszkodziła informacja iż nowojorska prokuratura rozszerza śledztwo w sprawie domniemanych nadużyć w należącym do niej banku inwestycyjnym - Salomon Smith Barney. Spekuluje się, że w sprawę mógł być nawet zamieszany dyrektor generalny Citigroup - Sanford Weill. Z kolei w AOL Time Warner wciąż działają przedstawiciele władz federalnych prowadzący śledztwo dotyczące rachunkowości firmy.
Negatywnie na rynek wpływała też w piątek seria negatywnych rekomendacji wydanych w ostatnich dniach przez banki inwestycyjne. W takich okolicznościach Dow Jones do godz. 18.00 czasu polskiego spadł o 1,43%, a Nasdaq Composite stracił 1,97%.
Gorsze wieści, które nadeszły po południu zza Atlantyku negatywnie wpłynęły też na notowania na czołowych giełdach europejskich, na których wcześniej przeważały niewielkie zmiany notowań. Realizacja zysków dotknęła przede wszystkim szwedzkiego Ericssona, który po 67-proc. zwyżce kursu w ciągu poprzednich trzech sesji, w piątek zanotował zniżkę o ponad 10%. Korekta dotknęła też walory instytucji finansowych, takich jak francuski potentat ubezpieczeniowy Axa, czy szwajcarski bank Zurich Financial. Inwestorzy zdecydowanie sprzedawali też papiery spółek specjalizujących się w produkcji półprzewodników (ASML, Philips, STMicroelectronics) w związku z zapowiedzią obniżenia cen tych produktów przez firmy na Tajwanie. Ostatecznie londyński indeks FT-SE 100 spadł o 1,01%, paryski CAC-40 obniżył się o 1,85%, a frankfurcki DAX do godz. 18.00 stracił 1,92%. W poniedziałek nieczynna będzie giełda londyńska.
Łukasz
Korycki