Po dość silnym spadku w Stanach Zjednoczonych można założyć, że kontrakty otworzą się kilka punktów poniżej piątkowego zamknięcia (1126 pkt.). Będzie to miało jednak ograniczony wpływ na GPW jak i na pozostałe rynki . Korekta w USA była już od pewnego czasu spodziewana. Z resztą notowania amerykańskich futures wskazują, że sesje w Europie powinny się zacząć spokojnie. U nas zapowiada się więc spokojna pierwsza godzina handlu. Kontrakty wsparcie mają w obszarze 1117-1120 punktów - i na początku sesji będą oscylować najprawdopodobniej powyżej 1120 punktów. Później wszystko wyznaczy rynek kasowy. Dziś wszystko jest możliwe choć przerwa w notowaniach na LSE (Londyn) może spowodować, że aktywność u nas nie będzie duża. Spadki przed RPP są w obecnej sytuacji raczej mało prawdopodobne, więc pomimo mniejszych obrotów kontrakty powinny utrzymywać się w obszarze 1118 - 1135 punktów. Tylko wyraźne zwiększenie aktywności i obrotów mogłoby wywołać próbę ataku na szczyt z czwartku.