Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 30.08.2002 18:08

Zaczęło się wzrostem zaledwie 1118 pkt. ale okazało się to zbytnim

pesymizmem, jak na odrobienie większości strat na rynku amerykańskim i

bliskość wsparć na rynku kasowym. Szybki atak popytu doprowadził kontrakty

jeszcze przed rozpoczęciem handlu akcjami do maksimum 1125 pkt. Później już

tak wesoło nie było.

Reklama
Reklama

Mimo wzrostu samego indeksu kontrakty spokojnie czekały na przyciągającym

dzisiaj jak magnes poziomie 1120 pkt. Momentami mieliśmy nawet paropunktowa

ujemną bazę. Optymizm odbierał mizerny obrót ( a wręcz jego brak) na

większości spółek i strach przed serią danych makro pod koniec sesji.

Po pierwszych danych o 14:30 podaż u nas trochę przycisnęła, choć byliśmy

chyba jedynym rynkiem reagującym na te dane. Zrobiliśmy wtedy minimum na

Reklama
Reklama

1112 pkt. i z tego poziomu już do końca sesji tylko szliśmy do góry.

Najpierw podniósł nas indeks nastroju Uniwersytetu Michigan, który choć

gorszy od prognoz, to był już w cenach po ostatnim fatalnym wskaźniku

zaufania konsumentów. Kropkę nad odbiciem postawił natomiast bardzo dobry

Chicago PMI i świetny deficyt obrotów bieżących, z mocno rosnącym kolejny

miesiąc eksportem. To pozwoliło zamknąć się obu rynkom na maksie.

Reklama
Reklama

Sesja nie wniosła nic nowego do obrazu rynku. Było to zasłużone małe

odreagowanie po ostatnich szybkich spadkach na większości giełd. Obroniliśmy

tym samym wsparcie 1100 na indeksie i linie przyspieszonego trendu

wzrostowego na obu rynkach Kontrakty01.gif Indeks01.gif W pierwsze dni

tygodnia ze względu na poniedziałkowe święto w USA niewiele powinno się

Reklama
Reklama

zmienić (prawdopodobnie dalszy lekki wzrost dzięki funduszom korzystającym z

braku zagrożeń), a co dalej postaram się już napisać w Weekendowej Analizie

Futures. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama