Przyglądając się wykresowi z ostatnich dni widać największe podobieństwo z wykresem DAX-a. I my i oni dotarliśmy do lipcowego dołka, i u nas i u nich na wykresie minutowym utworzyły się konsolidacje z których nastąpiło dziś wybicie. Z tego względu można przypuszczać, że w krótkim terminie nadal w największym stopniu będziemy podążać w ślad za tym indeksem. Gdyby udało mu się przebić ponad dzisiejsze maksimum (co teraz obserwujemy), to po 14.00 i u nas rynek mógłby ruszyć w górę i pokusić się o test 1099 pkt. Jeśli jednak DAX nie zdoła przebić się ponad dzisiejszy szczyt, to i my zapewne do otwarcia giełd amerykańskich pozostaniemy w rejonie 1090 pkt. Notowania kontraktów na Nasdaq znów się poprawiły i wzrost wynosi 7,5 pkt.

U nas osłabiły się notowania Pekao, który nieznacznie przekroczył poniedziałkowe zamknięcie. Niepokojące jest to, że przy większych obrotach tworzy się świeca o czarnym korpusie, ale tak niewielka zmiana ceny niczego jeszcze nie rozstrzyga. Coraz lepiej sobie radzi BRE, zyskujące ponad 3%. Jednak trudno z tego powodu przychylniej spojrzeć na wykres tego papieru. Co prawda udało się obronić lukę hossy z 8 sierpnia, ale ostatnie zwyżki odbywają się przy malejącym wolumenie, co może wskazywać na ich korekcyjny charakter. W dłuższej perspektywie sierpniowe ocieplenie nastrojów wygląda na ruch powrotny do kilkuletniej linii trendu wzrostowego, po którym może nastąpić dalszy etap przeceny nawet w kierunku 50 zł.