Na Zachodzie mamy ładny wzrost. Kontrakty w USA wyszły już na plusy, Dax
zalicza nowe sesyjne maksima. U nas jednak nie jest aż tak wesoło. U nas
nadal mamy stójkę. Kontraktom jakoś trudno przychodzi zdobywać kolejne
punkty. No ale skoro wcześniej nie reagowaliśmy na tamtejsze spadki, to niby
dlaczego mamy teraz drgać po każdym tamtejszym wzroście? Z 82-83. KJ