Opór jest o tyle istotny, że oprócz wspomnianego szczytu wypada w tej okolicy również 61,8 % zniesienie fali wzrostowej w okresie wrzesień 01'-styczeń 02'. Biorąc pod uwagę fakt, że większość wskaźników (w tym również zestaw średnich Guppy'go reagujący w horyzoncie długoterminowym) potwierdza ostatnie wzrosty i wskazuje na zmianę trendu, można wkrótce liczyć na pokonanie wspomnianego oporu.
W tym miejscu trudno jednak oderwać się od sfery realnej i przewidywać ruchy indeksów z pominięciem stanu makroekonomicznego najważniejszych gospodarek. Nie dość, że brak symptomów trwalszej poprawy kondycji światowych liderów, to wciąż nie przestają pojawiać się niepokojące wieści. Dla przykładu z drugiej co do wielkości europejskiej gospodarki - Francji - dobiegły ostatnio kolejne (po niższej produkcji przemysłowej) negatywne dane, tym razem o znacznym (1,2%) spadku wydatków konsumpcyjnych we wrześniu. W zestawieniu z poważnymi kłopotami (Fiata) w kolejnej z wiodących na starym kontynencie ekonomii i coraz bardziej realnym zagrożeniem przekroczenia przez Niemcy jednego z kryterium z Maastricht (dot. deficytu budżetowego) przy jednoczesnym braku radykalnych reform, klaruje się niezbyt świetlana przyszłość. W takim otoczeniu rynki zredukowały swoje reakcje do interpretacji wyników finansowych spółek za ostatni kwartał. Jednak nawet na tym polu widać dużą zależność od nastroju - podane w środę wyniki DaimlerChrysler przerosły oczekiwania o ponad 400 mln euro a mimo tego XetraDax notował ponad 3-procentowe spadki. Mimo rozterek makro, na naszym rynku w średnim terminie należy jednak zaakceptować werdykt rynku i podążać z trendem, a wiele wskazuje na to, że będzie to trend rosnący.
Maciej Czajkowski DM BOŚ SA.