na rynku sprowadzałaby się do rolowania krótkich pozycji w momencie
wygasania kolejnych serii kontraktów. Jednak rynek to nie tylko fundamenty.
Teraz da się zauważyć chęć do wzrostów i nie ma się co kłócić, czy mają one
podstawy czy nie. Jeśli, ktoś w nie nie wierzy to może siedzieć z boku, ale
nie wydaje się by stawianie na swoim i walka z trendem była w takim momencie
najlepszym wyjściem. Rynek jest w trendzie wzrostowym, co zostało dziś
pokazane. Teraz ważniejszymi od oporów są poziomy wsparcia i właśnie te
należy z uwagą śledzić. Obecnie najbliższym z nich jest poziom ostatniej
konsolidacji, później poziom luki hossy.
Jako ciekawostkę mogę tylko wspomnieć, że wirtualny kanał wzrostowy
opisywany w poprzednim tygodniu stał się jak najbardziej rzeczywisty po
dzisiejszej obronie jego dolnego ograniczenia Kontrakty01.gif Myślę, że o
zamknięciu długich pozycji można pomyśleć dopiero po wybiciu się z niego
dołem. Indeks01.gif KJ