Wybicie dołem oznaczać będzie, że próba pokonania oporu przy 1190 pkt. była nieudana, wybicie w górę potwierdzi dominację w średnim terminie tendencji wzrostowej i pozwoli spodziewać się na następnych sesjach dalszego ruchu w górę w kierunku 1280 pkt. Niepokojące są dość niskie obroty, które nie przekraczają 80 mln zł. Przy minimalnym wolumenie rosną BZ WBK, Prokom, Pekao. To niedobre sygnały szczególnie dla tych dwóch ostatnich walorów. Prokom jest na poziomie silnego oporu przy 120 pkt., Pekao jest po znacznym spadku, więc odbicie przy niskiej aktywności inwestorów sugeruje korekcyjny ruch, po którym możemy mieć do czynienia z dalszą przeceną. Sytuacja jest tym ciekawsza, że kurs wykonał zasięg wzrostów po wybiciu z formacji flagi. To może, choć wcale nie musi, oznaczać odreagowanie fali wzrostowej, rozpoczętej przed blisko 3 miesiącami. To oznaczałoby spadek przynajmniej do 90 zł. Wcześniej podaż napotka barierę w postaci linii trendu wzrostowego, znajdującą się przy 92 zł. Musimy cały czas pamiętać o podtekście wyników za III kwartał, które mają zostać dziś opublikowane. To powinno być ważne wydarzenie nie tylko dla samego Pekao, ale i całego sektora bankowego. Zysk poniżej 300-330 mln zł praktycznie uniemożliwi wykonanie tegorocznej prognozy, a przypomnijmy, że Merrill Lynch również na przyszły rok obniżył prognozę zysku. Zmiana postrzegania przez inwestorów Pekao odbiłaby się na innych bankach, a z uwagi na znaczenie tego sektora w indeksach także na koniunkturze na całym rynku.