Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 07.11.2002 18:18

Mamy za sobą sesję, która może pod względem notowań nie była zbyt

atrakcyjna, ale emocji dostarczały nam dziś informacje ze sfery makro. O

obniżce stóp w Stanach nawet nie trzeba wspominać. My zareagowaliśmy na nią

jedynie symbolicznym wzrostem. Oczywiście, po części było to wynikiem

słabych notowań posesyjnych w USA. Trudno w takiej sytuacji szaleć ze

Reklama
Reklama

szczęścia. Indeksy w Europie także zachowywały umiar. Nie należy zapominać,

że rano czekaliśmy jeszcze na decyzje banków europejskich w sprawie

wysokości stóp procentowych. Obniżka w USA sprawiła, że analogiczny ruch w

Europie był nico bardziej realny. BoE i ECB pozostawiły jednak stopy

procentowe bez zmian. To osłabiło rynki europejskie.

Nasz także nie grzeszył siłą. Wczorajszy dynamiczny spadek mógł uchodzić za

Reklama
Reklama

zbyt emocjonalny i w takim wypadku dziś należało się spodziewać

odreagowania. Nic z tych rzeczy. W czasie sesji pogłębiliśmy spadek (minimum

na 1136) i sesja zakończyła się na minusie. To nie stawia popytu w dobrym

świetle. Cieszy oczywiście fakt obrony wsparcia na 1134 pkt, ale nie była to

obrona dokonana przez silną stronę rynku - nie było poważniejszych prób

odbicia. Jutro ostatnia szansa.

Reklama
Reklama

Dziś wykreśliliśmy czwartą z rzędu czarną świeczkę. Każda z tych czarnych

świeczek ma zamknięcie na niższym poziomie od poprzedniego. Zwykle taki

układ można znaleźć w trendach spadkowych. Taka sytuacja w trendzie

wzrostowym zdarza się bardzo rzadko (od początku 1999 roku jedynie cztery

razy mieliśmy z takim układem do czynienia). Nie zdarzyło się jeszcze by w

Reklama
Reklama

trendzie wzrostowym wykreślona została piąta z rzędu czarna świeca (tylko w

trendzie spadkowym) Jutro będziemy mieli do czynienia z ciekawym testem.

Piąta czarna świeca będzie oznaczać, że z wielkim prawdopodobieństwem trend

się zmienił. Byłoby to najprawdopodobniej połączone z przebiciem wsparcia na

1134 pkt. Świeca biała dawałaby jeszcze nadzieje bykom, choć przyznam, że

Reklama
Reklama

nikłą. W końcu ze statystycznego punktu widzenia, cztery czarne świece to

jednak układ właściwy dla trendu spadkowego. Byki mają nadzieję jedynie na

to, że teraz będzie ten piąty wyjątkowy raz.

Przebicie wsparcia zmieni dość znacznie układ sił rynkowych. Trend będzie

można nazwać spadkowym, a to oznacza, że wracamy do bessy, ale nie oznacza,

Reklama
Reklama

że już za następnego dnia pocałujemy 1000 pkt. Wsparciem dla spadków mogą

być okolice 1110 pkt. Na takie wnioski składa się kilka czynników. Po

pierwsze, na tym poziomie przebiega wzrostowa linia trendu, która może

wyhamować spadek Kontrakty01.gif Po drugie, wsparciem będzie luka hossy z 15

października br. Po trzecie, poziomy zniesień. W okolicy przebiega połowa

wzrostu z 1018 do 1206 pkt. Tutaj też mamy wyznaczony poziom wynikający z

pomnożenie ostatniej fali wzrostowej (z 1168 do 1206) przez 2,618

zniesienia.gif Jak widać argumenty są przednie. Jednak łącząc to z

poprzednią uwagą o liczbie czarnych świec można uznać, że wzrost po

ewentualnym odbiciu od 1110 pkt będzie już jedynie korektą spadku.

Alternatywą dla tego scenariusza jest wzrost na jutrzejszej sesji i próba

przebicia krótkiej spadkowej linii trendu oraz podejścia pod 1168 pkt.

Wyjście nad ten poziom będzie oznaczać, że faktycznie mamy do czynienia z

piątym wyjątkiem. Biorąc pod uwagę dotychczasowy wygląd wykresu

kontynuacyjnego taki wariant ma najmniejsze szanse realizacji.

Najprawdopodobniej jeśli nawet jutro będziemy mieli wzrost, to zostanie on

zduszony już na poziomie linii trendu spadkowego lub w okolicy 1168 pkt.

Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama