Podczas piątkowej sesji uczestnicy rynku mogli się zapoznać z całą serią danych ekonomicznych publikowanych w Stanach Zjednoczonych. Chyba największą niespodzianką były informacje o cenach produkcji sprzedanej za październik. Indeks PPI wzrósł bowiem o 1,1% podczas, gdy większość uczestników rynku spodziewała się wzrostu o 0,2%. Również bazowy PPI znacząco przekroczył rynkowe oczekiwania. Takie informacje o cenach produkcji sprzedanej spowodowały, że znacząco spadły obawy inwestorów o możliwość wystąpienia w USA deflacji. Jednak na te informacje rynek walutowy właściwie nie zareagował.
Do spadku notowań waluty amerykańskiej przyczyniły się gorsze niż oczekiwano dane o produkcji przemysłowej. W październiku spadła ona bowiem w największej gospodarce świata aż o 0,8% (mediana oczekiwań rynku mówiła o spadku rzędu 0,3%). Publikowany wkrótce potem indeks Michigan Sentiment pokazał, że nastroje konsumentów w USA uległy poprawie. Informacja ta przyczyniła się do spadków notowań EUR/USD do dziennego minimum na 1,0020. Aprecjacja dolara okazała się jednak bardzo krótkotrwała, dlatego też można stwierdzić, że okolice poziomu EUR/USD 1,0020 stały się teraz silnym wsparciem, a pokonanie ich będzie w najbliższym czasie trudne.
Do najważniejszych informacji na jakie dziś zwrócą uwagę uczestnicy rynku należy zaliczyć publikację danych o inflacji z krajów Eurolandu. Będą to informacje istotne z punktu widzenia dalszych decyzji ECB w kwestii stóp procentowych.