Bush powołał na stanowisko sekretarza skarbu niejakiego John Snow. Postać
niezbyt znana, więc nie zabieram głosu w jej ocenie, czy nadaje się na
stanowisko. Na pewno ma odpowiednią porę roku ;-). Jeśli chodzi o szefa
doradców ekonomicznych prezydenta, to zostanie nim Stephen Friedman. Żadna z
tych osób nie jest dla rynku niespodzianką, więc reakcja będzie ograniczona,