Reklama

Przed danymi w USA

Publikacja: 12.12.2002 12:58

Cała dzisiejsza sesja to takie dreptanie w miejscu na plusach. Raz

mniejszych, raz większych, ale o niczym to nie świadczy. Już wczoraj podaż

zaczęła odpuszczać, co wskazywało na znalezienie poziomu równowagi, a

dzisiejsze dane tylko wbiły gwóźdź do trumny marazmu. Aż tak nudno

oczywiście nie jest, ale ruchy po 5-6 pkt. w okolicach otwarcia trudno

Reklama
Reklama

nazwać interesującymi, skoro po danych zmienić to się może w ciągu paru

sekund. O 14:30 mamy wysyp danych. Najpierw deficyt na rachunku bieżącym w

USA. Prognoza mówi o zwiększeniu deficytu do 133,6 miliardów. Znacznie

większy deficyt natychmiast osłabi dolara i może przestraszyć niektórych

inwestorów. Poziom bowiem to już trochę niebezpieczny Wykres_1.gif Kolejne

dane to liczba nowych wniosków od bezrobotnych, ale po ostatnich dobrych

Reklama
Reklama

danych Wykres_3.gif nawet rozczarowanie będzie miało umiarkowaną reakcję, a

z kolei dane lepsze zostaną nieco zignorowane ze względu na podane ostatnio

rekordowe bezrobocie. Następne dane to najważniejsza w tym towarzystwie

dynamika sprzedaży detalicznej. Wykres_2.gif Prognoza mówi o wzroście +0,4%, bez

samochodów +0,2%. Samo spełnienie prognoz raczej nie pomoże rynkom.

Musiałoby być więcej. (wzmocni dolara) Mieszanka jak widać trochę wybuchowa.

Reklama
Reklama

"Wykresy" podały już dane wcześniej ;-) Nie najlepsze. Czekamy do 14:30 i

zaczyna się podgrzewanie rynku. 96 97 MP

Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Komentarze
Kryptowalutowa zima trwa
Komentarze
Wszystkie oczy na Davos
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama