Reklama

Przed danymi w USA

Publikacja: 17.12.2002 13:06

Za chwilę otrzymamy pierwszą porcję danych makro ze Stanów. Druga i chyba

nieco ważniejsza czeka nas tuż przed rozpoczęciem notowań na tamtejszych

rynkach. Teraz czeka nas zapoznanie się z poziomem inflacji (CPI), jaką

zanotowano w listopadzie Wykres2.gif Prognozy mówią o wzroście cen o 0,2%,

podobnie w przypadku pomięcia cen żywności i energii (CPI core). Oprócz

Reklama
Reklama

dynamiki wzrostu cen dowiemy się, jak wygląda sytuacja na rynku

nieruchomości. O bąblu na rynku nieruchomości powiedziano już tu wiele, więc

trudno się powtarzać. Powiem tylko, że dziś dowiemy się ile wydano pozwoleń

na budowę (prog -3,2% do 1715k) oraz ile wyniosła liczba rozpoczętych budów

domów Wykres3.gif Zabawny (w pewnym sensie) jest paradoks. Amerykanie

obecnie obawiają się deflacji mając w pamięci lata 30. Niska inflacja to

Reklama
Reklama

jednak niskie stopy procentowe dzięki, którym rynek nieruchomości jeszcze

oddycha i pomaga we wzroście PKB. Natomiast wzrost inflacji, którego wielu

oczekuje z utęsknieniem, może spowodować wzrost stóp procentowych, co

niechybnie odbije się na kondycji podmiotów zaangażowanych w nieruchomości.

Bańka w końcu pęknie i nieruchomości przestaną pomagać wzrostowi PKB.

Najlepszym rozwiązaniem było utrzymywanie się inflacji na stałym niskim

Reklama
Reklama

poziomie, ale przy ostatnich tendencjach na rynkach towarowych wydaje się to

trudne. Z 3-4. KJ

Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Komentarze
Kryptowalutowa zima trwa
Komentarze
Wszystkie oczy na Davos
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama