Reklama

Chwila przerwy

Publikacja: 18.12.2002 12:49

Kontrakty znalazły poziom równowagi w okolicach 1177 pkt. Indeks 10 pkt

niżej. Obroty zdecydowanie spadły, ale trudno by na -2,5% podaż była tak

agresywna jak w pierwszej części sesji. Ciągłe sypanie tak mocno

przestraszyłoby rynki, że popyt nie tylko ustawiłby się niżej, ale byłoby go

mniej. Niezależnie czy sprzedający jeszcze raz uderzą, czy amunicja się już

Reklama
Reklama

po prostu skończyła, nie ma nic nadzwyczajnego w obecnej stabilizacji. Nie

wynika ona z powrotu optymistów na rynek. Gdyby tak było pewnie już byśmy

szybko odbijali, a na pewno zdecydowanie większe byłyby obroty. Teraz

wprawdzie już 175 mln, ale niemal wszystko zostało zrobione w czasie fali

spadkowej. Okres stabilizacji inwestorzy wykorzystują do przesiadania się na

marcową serię. Jeśli utrzymają się niskie obroty, to powinniśmy powolutku

Reklama
Reklama

odbijać. Sytuację wyjaśni jednak dopiero końcówka sesji. Jeśli będzie

wyprzedaż, to jutro zaczniemy luką. Utrzymanie rynku przynajmniej na tym

poziomie (a jeszcze ponad 2 godziny zostały) przekona niektórych, że

źródełko podaży na tym poziomie już wyschło. Z 78 79 H 83 84 ----> nie było

takiej różnicy wcześniej. Przesiadający się na nową serię wyraźnie preferują

grę na wzrosty. Niektórym po takiej przecenie łatwiej przychodzi long, niż

Reklama
Reklama

short który "można było przecież wziąć kilkadziesiąt punktów wyżej". Pomijam

fakt różnicy w wartości teoretycznej, bo na to nikt nie patrzył nigdy. MP

Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Komentarze
Kryptowalutowa zima trwa
Komentarze
Wszystkie oczy na Davos
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama