Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 27.12.2002 07:42

Byki w USA po świętach nie miały dobrego dnia. Tamtejsze notowania

rozpoczęły się wprawdzie od wzrostów, ale ostatnie dwie godziny to już

niestety spadek cen. Dow.gif stracił w tym czasie ponad 100 pkt. Efektem

tego jest czerwony kolor wyników sesji. Spadek w stosunku do wtorkowego

zamknięcia nie jest znaczny, ale mogło być zdecydowanie lepiej. Jak widać,

Reklama
Reklama

na razie końcówka roku nie sprzyja inwestycjom w akcje. Na wykresach trudno

jest zauważyć sławne windows dressing, czyli wyciąganie kursów w celu

poprawy wyników inwestycyjnych przez graczy instytucjonalnych Dow.gif

Nasdaq.gif SP500.gif Jak łatwo się domyśleć obrót na sesji był bardzo niski,

co wskazuje, że jednak spora grupa Amerykanów odpuściła sobie obserwację

notowań.

Reklama
Reklama

Początkowy wzrost wartości indeksów można usprawiedliwić dość dobrymi danymi

z rynku pracy. Ilość nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła

ponownie poniżej poziomu 400k do 378k. Niby jest się z czego cieszyć, ale z

drugiej strony ostatnie dane dotyczące tej liczby wykazują dużą zmienność

(tydzień wcześnie odnotowano 433k nowych wniosków) i są zdecydowanie mniej

wartościowym miernikiem opisującym stan zatrudnienia. Niemniej pobudziło to

Reklama
Reklama

trochę graczy. Jak już wspominałem, nie starczyło sił, by poziomy osiągnięte

już na początku sesji utrzymać. Po krótkiej konsolidacji kursy zaczęły

spadać.

Swój udział w tym spadku miały informacje od czołowego sprzedawcy

detalicznego Wal-Mart. Spółka podała, że obniżyła nieco swoje prognozy

Reklama
Reklama

dotyczące wielkości sprzedaży dokonanej w czasie obecnego okresu

świątecznego. Dostało się od razu innym detalistom, a najbardziej tym

internetowym. Amazon stracił ponad 7% i to mimo dobrych wiadomości, jakie

podał (od 1 listopada br. odnotowano 56 milionów zamówień, co jest

największą liczbą w historii tej spółki) , Ebay 2,9%. Co ciekawe, sam

Reklama
Reklama

Wal-Mart zakończył notowania niewielkim wzrostem o 0,1%.

Po sesji nie działo się zbyt wiele. AHI zakończył kwotowania na poziomie

+0,07%. Na rynek nie wpłynęły jakieś interesujące informacje. Obecnie

kontrakty w USA notowane są blisko swojej wartości fair value.

W takiej sytuacji nie powinien nikogo dziwić fakt, że rozpoczniemy w okolicy

Reklama
Reklama

poniedziałkowego zamknięcia. Można się także domyślać, że niezbyt daleko od

niego także notowania zakończymy. Szczególny charakter sesji raczej

zniechęca do większych ruchów. Trudno się zresztą dziwić, gdyż nawet gdyby

komuś przyszło do głowy wyciągać kursy, to i tak z technicznego punktu

widzenia każdy sygnał nie byłby potwierdzony przez wielkość obrotu, która

zapowiada się na niską. Przypomnę jednak, że obecnie najbliższym oporem, z

którym byki muszą sobie poradzić to poziom przebitego dołka z 11 grudnia

(1184). Nie zapominajmy też o linii trendu spadkowego, która dziś zbiegnie

się ze wspomnianym oporem Kontrakty.gif Na wykresie indeksu analogiczna

linia już jest "pod" Indeks.gif Nic ciekawego raczej się dziś nie wydarzy.

KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama