Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 27.12.2002 17:18

Sesja-proteza. Niby była, ale tak właściwie to to, co się na niej wydarzyło

jest mało ważne. Wzrosło? OK więc niech się byki cieszą. Przestrzegam jednak

przed zbytnim huraoptymizmem. Dzisiejsza sesja jest jedną z serii

wyjątkowych sesji, do których należy podchodzić bardzo ostrożnie. Nie dość

bowiem, że trwa właśnie najdłuższy weekend w dziejach (są tacy szczęśliwcy,

Reklama
Reklama

którzy mają dwutygodniową przerwę), to jeszcze zbliża się koniec roku, a

więc okres podsumowań i, co ważniejsze, rozliczeń. Co udało się osiągnąć i

jak te osiągnięcia mają się do wcześniejszych planów oraz osiągnięć

konkurencji.

Na rynku kapitałowym miara jest ogólnie znana - stopa zwrotu. To ona w

najprostszy sposób określa skuteczność uczestników rynku. Gdy zbliża się

Reklama
Reklama

koniec okresu rozliczeniowego, przyszli rozliczani starają się jak najlepiej

wypaść. Robią wszystko, by ich stopa zwrotu była jak największa. Posiadając

potężne kapitały można pokusić się o wygenerowanie popytu na posiadane już

papiery w celu podniesienia ich ceny. Wtedy stosunkowo niewielkim kosztem

(środki przeznaczone na zakupu walorów) można "papierowo" podnieść wartość

całego posiadanego portfela. Działanie także jest oczywiście szeroko

Reklama
Reklama

stosowane i stąd też znane wszystkim window dressing, czyli właśnie

podciąganie kursów na koniec okresów rozliczeniowych. W przypadku

konkurencji na tym samym rynku można pokusić się o działanie zgoła

przeciwne. Mianowicie do sprzedaży posiadanych papierów w celu obniżenia

wartości portfela konkurenta. To działanie jest skuteczne jeśli posiadamy

Reklama
Reklama

pakiet danych akcji znacznie mniejszy od pakietu posiadanego przez

konkurenta. Wtedy globalny spadek rentowności naszego portfela będzie

mniejszy od spadku rentowności konkurenta bardziej wyczulonego na dany

papier.

Oba te działania odnoszą najlepszy skutek jeśli przy ich realizacji ponosimy

Reklama
Reklama

możliwe małe koszty, czyli nie musimy angażować dużych kapitałów. Taka

sytuacja ma miejsce, gdy rynek charakteryzuje się małą płynnością. Świetną

okazją jest właśnie przerwa świąteczna. Wielu inwestorów świadomie robi

sobie przerwę w tradingu. W tym czasie obroty znacznie spadają. Nie potrzeba

wielkich środków, by ruszyć rynkiem. Dlatego nie powinny dziwić, jakieś

Reklama
Reklama

zaskakujące zachowania papierów tej czy innej spółki. Wszystkie te ruchy

odbywają się na małym obrocie i z punktu widzenia AT mają o wiele mniejsze

znaczenie prognostyczne. Czy zatem dzisiejszy wzrost jest mało ważny. Jeśli

weźmiemy pod uwagę to co napisałem wyżej, można przyjąć, że tak. Nie jest to

jednak twierdzenie, że rynek właśnie nie rozpoczyna większego ruchu. Chodzi

o to, że jeśli ruchowi cen nie towarzyszy przyzwoity obrót to można mieć

obawy, czy nie mamy do czynienia z przypadkową zmianą cen, która nie będzie

miała swojej kontynuacji. Bardziej wiarogodnymi są więc zmiany cen i sygnały

techniczne poparte obrotem, bo mamy podstawy przypuszczać, że za zmianą cen

stoi coś więcej niż tylko przypadkowa większa transakcja.

Warto pamiętać, że podstawowym zadaniem gracza jest ochrona kapitału. Gdy

ryzyko jest zbyt duże warto sobie odpuścić. Uciekające okazje nie powinny

boleć, bo o jakości gry nie świadczy liczba okazji, które zostały

przepuszczone, ale wynik, tych na które się zdecydowaliśmy.

Na koniec wykresy Kontrakty01.gif Indeks01.gif oraz wykres publikowanej dziś

wielkości sprzedaży nowych domów w USA Wykres_01.gif To już zaczyna

przypominać hiperbolę - robi się naprawdę gorąco. Chciałby także zwrócić

uwagę, że w tym tygodniu nie będzie nowej "Weekendowej...". Mamy za sobą

raptem dwie sesje, które mało wniosły do obrazu rynku. Przyszły tydzień ma

szansę być istotniejszym i jego analiza wydaje się już zasadniejsza. Zatem,

do poniedz

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama