Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 27.01.2003 17:19

Początek sesji był bardzo spokojny, ale luki uniknąć się nie udało. Otwarcie

mieliśmy 7 pkt. poniżej zamknięcia, które nie tylko zabrało na piątkowej

sesji prawie 40 pkt. ale jeszcze zapewniło ujemną bazę. To właśnie ujemna

baza po części dyskontująca spadek, oraz spokojne otwarcie na rynkach

Eurolandu, zapewniły tak dobry początek. Później do ostatniej godziny było

Reklama
Reklama

już tylko gorzej.

Sypane były praktycznie wszystkie papiery, bez wyjątków i taryfy ulgowej.

Dziwi jednak fakt, że to "sypanie" odbywało się na bardzo małym obrocie.

Emocje na giełdach sięgają zenitu, tak dużej zmienności dawno nie było, a do

tego dotyczy to prawie wszystkich światowych rynków. U nas mimo to większość

inwestorów nie handluje. Fundusze pozostają niewzruszone (tak jak byki na

Reklama
Reklama

kontraktach) i wyraźnie wygląda na to, że postanowiły po prostu przeczekać

tą wyprzedaż nie robiąc nic, przynajmniej do czasu testu dolnego

ograniczenia trójkąta na WIG20 (1060 pkt). Pisałem już, że nie lubię gdy

rynek tak wygląda, bo równie dobrze zaraz któryś z większych graczy może nie

wytrzymać i wtedy zarżnie rynek na głębokich minusach. Wygląda jednak na to,

że to nie wina funduszy, a bardziej braku popytu, któremu możnaby oddać

Reklama
Reklama

trefny towar. Rosnąca rola OFE to nie tylko zbawienie byków w czasie hossy,

ale także ich przekleństwo w czasie spadków. Tak tak - nie oznacza to wcale,

że OFE nie zaczną sprzedawać. Jeśli spadki zostaną pogłębione, to w końcu

ktoś nie wytrzyma, a jak pisałem, odbierać nie ma komu (prędzej teraz OFE

odbiera od zagranicy).

Reklama
Reklama

Przecena została zatrzymana dopiero na październikowych lukach hossy (na

kontraktach zakryta) Kontrakty01.gif Indeks01.gif Na ich poziomie oba

rynki wyrzeźbiły formację podwójnego dna i wraz z wyjściem nad linię szyi

(kontrakty 1105, indeks 1112) rozpoczęło się odbicie realizujące zasięg

wzrostu.

Reklama
Reklama

Wybitnie pomogły w tym plotki o rzekomym podporządkowaniu się Saddama i

interwencji FED na rynku walutowym. Natychmiast dolar zaczął się gwałtownie

umacniać, a rynki odrobiły większość strat. Amerykańskie indeksy wyszły na

plusy, podobnie jak Dax odrobił ponad 100 pkt wcześniejszego spadku. Teraz

niemiecki indeks znowu zawitał 100 pkt poniżej zamknięcia. W Niemczech bez

Reklama
Reklama

wątpienia powinno się kupować spółki farmaceutyczne. Taka zmienność zszarga

nie jedne nerwy.

Mimo dość sporego spadku sesje uznałbym za remisową. Przeceny zatrzymać się

dziś nie dało, a odreagowanie w końcówce daje nie tylko odrobinę nadziei,

ale też podstawy na jutro do utworzenia formacji gwiazdy porannej. Nie widać

póki co na to zbyt dużych szans, ale

poczekajmy do zamknięcia w USA. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama