Bardzo ciężko jest pisać o rynku, na którym zdecydowana większość graczy
jedynie obserwuje obecnie notowania i czeka na mocniejszy impuls z giełd
zachodnich. Co gorsza, to właśnie ci ważniejsi gracze (fundusze).
Wnioskowanie cokolwiek z sesji na których ledwo przekraczamy 50-60 mln
obrotu (teraz 10), to jak spróbować dowiedzieć się cokolwiek od niemowy.