Ważnym elementem sesji jest też to, że do zniżek przyłącza się również sektor informatyczny. Prokom i Softbank zniżkują o 2%, Computerland i Comarch po 1,5%. Sesja wygląda tak, jak byśmy mieli do czynienia z powrotem do trendu spadkowego. WIG20 ma teraz już ostatnie wsparcie przy 1117 pkt. przed atakiem na kluczowy poziom wyznaczany przez lukę hossy z 15 października ub.r. (1096-1104 pkt.). Jednak już sam fakt, że tak szybko został zniesiony wczorajszy wzrost robi negatywne wrażenie i nie daje zbyt dużych szans na obronę 1094 pkt. Silniejszym wsparciem wydaje się w tej chwili dopiero kolejna październikowa luka hossy, znajdująca się ponad 20 pkt. niżej.
Na giełdach eurolandu podobne, złe nastroje. DAX zniżkuje o 3% i przełamuje linię, prowadzoną po dołkach z kilku ostatnich dni. To z dużym prawdopodobieństwem kończy odbicie i zapowiada ponowny atak na ubiegłoroczny dołek. Biorąc pod uwagę, że odreagowanie przybrało kształt zwyżkującej flagi trzeba się liczyć z tym, ze tym razem atak na październikowy dołek będzie udany. Przypomnę, że flagi tworzą się w połowie ruchu, więc czekałby nas spadek o podobnej wielkości, jak ten z drugiej połowy stycznia. DAX stracił w tym czasie około 500 pkt. Zatem można się teraz spodziewać jego dotarcia w okolice 2300 pkt.
Kontrakty na amerykańskie indeksy notują duże zniżki, więc chciałoby się powiedzieć, ze nie widać znikąd pomocy. Do otwarcia rynków w USA czeka nas dalsze osuwanie się w dół. Przekroczenie 1117 pkt. na koniec dnia będzie zapowiadać dalsze zniżki.