Skuteczną zaporą dla wzrostów okazał się jednak opór w strefie 1104-1107 pkt. , gdzie położona była linia trendu spadkowego z połowy stycznia i połowa czarnej świecy z wtorku. Pół godziny po otwarciu kasowego rynek zaczął słabnąć i już do końca dnia osuwał się w dół.

Po jednodniowej przerwie mamy znowu czarną świecę, która z jednej strony świadczy o poważnej słabości byków, a biorąc pod uwagę towarzyszący jej wzrost wolumenu jest oznaką dużej siły podaży, która nie ma większych problemów z zatrzymaniem wzrostów. Takich przesłanek jest zresztą obecnie zdecydowana większość, a kolejne przyniosła wczorajsza sesja. Przecena potwierdziła wagę sygnału jakim było zamknięcie luki hossy w przedziale 1100-1107 pkt., tym bardziej że kurs zszedł poniżej poprzedniego minimum na wysokości 1085 pkt. Warto też zwrócić uwagę na uformowanie układu przypominającego flagę zapowiadającą kontynuację trendu, a wynikający z niej potencjał dla spadków jest spory. Jakby tego było mało zaatakowana została ostatnia z barier broniących dostępu do minimów z września i października ub.r., którą tworzy okno hossy w strefie 1070-1079 pkt. Dziś możemy więc mieć dość ciekawe notowania. Nie można wykluczyć, że na początku dojdzie do próby zatrzymania przeceny, ale wiele miejsca dla ewentualnego odbicia nie pozostawia bliskość ważnych oporów w postaci wspomnianej linii ponad trzytygodniowej zniżki (aktualnie ok. 1095 pkt.) i dolnej granicy flagi na wysokości ok. 1100 pkt. W tym rejonie możliwe jest osłabienie, które może zakończyć się nawet sforsowaniem powyższego wsparcia w obrębie okna hossy.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1070, 1054, 1039

Oporu - 1085, 1095, 1100