Rynek tkwi zatem w konsolidacji wyznaczonej ostatnimi ekstremami 1120-1132 pkt. To w najmniejszym stopniu nie wyjaśnia krótkoterminowej sytuacji i nie pomaga odpowiedzieć na pytanie, czy trwająca poprawa koniunktury jest zapowiedzią większych wzrostów, czy też dobiegającą końca korektą styczniowych spadków. W tej chwili oba warianty mają szansę wystąpić.

Zachowanie poszczególnych spółek z WIG20 jest charakterystyczne dla tendencji bocznej. Część rośnie, część spada. Wśród tej pierwszej grupy wyróżnia się głównie Budimex zyskujący 4%. O 1% rośnie Comarch. Największy spadek jest udziałem Amiki (-4%), blisko 2% traci Agora. Po ponad 1% spadają BIG-BG, Computerland i Kęty.

Niejednoznaczność obecnej sytuacji rynkowej potwierdza przebieg wskaźników technicznych. O ile dzienny MACD dał kilka sesji temu sygnał kupna, to tygodniowy MACD utrzymuje średnioterminowe zalecenie kupna. Takie wskazania potwierdza przebieg WIG20. W krótkim terminie nie ma sygnałów zakończenia zwyżki, w średnim przewaga podaży pozostaje wyraźna. Ocenę komplikują dodatkowo niskie obroty. Dziś wynoszą one niecałe 75 mln zł, więc pewnie będą większe od poniedziałkowych, ale generalnie aktywność inwestorów pozostaje niewielka.

W tej sytuacji trzeba cierpliwie czekać na dalsze sygnały. Wybicie ponad wczorajszy szczyt zapowie atak na 1140 pkt., spadek poniżej 1112 pkt. będzie argumentem na rzecz zakończenia wzrostów.