Po półtorej godziny handlu nastroje zaczęły się poprawiać i rynek ruszył do odrabiania strat. Udało się doprowadzić kurs w pobliże szczytu na 1138 pkt., jednak na jego sforsowanie zabrakło siły, tym bardziej że informacje o ewentualnym dokapitalizowaniu przez SP akcjami TPSA kolejnej firmy pociągnęły mocno w dół tak spółkę jak i cały rynek kasowy. W tej sytuacji nie było więc szans na poprawę i notowania zakończyliśmy spadkiem.
Na wykresie powstała czarna świeca nie dająca konkretnych wskazówek co do najbliższej przyszłości. Z jednej strony pozytywnie należy odbierać bliskość wsparcia w obrębie okna hossy w przedziale 1118-1122 pkt. Wczorajsza obrona świadczy, że popyt pomimo lekkiego osłabienia nie cofa się jak na razie zbyt głęboko. Większe obawy budzić może natomiast powrót poniżej silnego oporu w przedziale 1131-1135 pkt., gdzie znajduje się luka bessy z 27 stycznia. Niesie to bowiem ryzyko, że poniedziałkowe przebicie było fałszywym jedynie naruszeniem, co z kolei może zapowiadać wyraźniejsze cofnięcie na kolejnych sesjach. Kolejnym niebezpieczeństwem jest wykupienie rynku sygnalizowane przez najszybsze oscylatory (np. Stochastic, %R, czy CCI). Ciekawe mogą być więc dzisiejsze notowania, gdyż przebicie któregoś z powyższych ograniczeń powinno wskazać kierunek na najbliższe dni. Pewnym wsparciem dla byków mogą być wzrosty w USA, ale niewykluczone że ich wpływ da się odczuć jedynie w pierwszej części sesji, a aktywniejsza podaż pojawi się już w obrębie wspomnianego oporu.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1122, 1118, 1107
Oporu - 1131, 1135, 1145