także ceny H-P, ale wzrost o 1% po spadku o 15% chyba nikogo z akcjonariuszy
tej spółki nie cieszy. Z mniej przyjemnych dla inwestorów wiadomości było
zmniejszenie prognozy zysków spółek wchodzących w skład indeksu S&P500 przez
Stevena Wietinga z Salomon Smith Barney (z $52,10 na $51,25 na akcję). Jego
kolega, Tobias Levkovich, uważa jednak, że rynek już w dużej mierz zdążył
zdyskontować przewidywanie osłabienie wyników. Pamiętamy, jak większość
spółek po nawet niezłych wynikach za IV kw. straszyły osłabieniem wyniku w I
kw tego roku, a w najlepszym razie nie miały wiele do powiedzenia. Tylko
wyjątki liczyły na poprawę.
Pisząc o wczorajszych wzrostach za przyczynę podaje się także większą od
spodziewanej dynamikę zamówień na dobra trwałego użytku. Taka interpretacja
wydaje się nieco naciągana, bo porównując tą wielkość miesiąc do miesiąca
otrzymujemy spore fluktuacje, które są raczej mało pomocne w określaniu
koniunktury. Zresztą warto spojrzeć na wykres by się przekonać, że
największy wzrost był wynikiem "zmiany kolorku", a nie publikacji danych.
Zresztą jeśli chodzi o dane, to mogą być one bardziej niepokojące, niż
pocieszające. Po raz drugi z rzędu wzrosła liczba wniosków o zasiłek dla
bezrobotnych. Jednak bardziej niepokojący jest spadek sprzedaży domów na
rynku pierwotnym aż o 15%. Oczywiście każdy takie dane potraktuje dwojako:
spadek może sygnalizować początek proba dynamikę
wzrostu.
Po sesji było równie zmiennie, jak w czasie jej trwania. Oczywiście zakres
zmian był znacznie mniejszy. W efekcie AHI zakończył swoje kwotowanie na
poziomie +0,06%. Swoje wyniki podał producent procesorów, Marvell. Okazały
się one zgodne w wcześniejszymi oczekiwaniami analityków (16 centów na
akcję). Ceny akcji spadły o 3%. Novellus potwierdził wcześniejsze prognozy
dotyczące własnego wyniku finansowego. Obecnie kontrakty w Stanach notują
wartości lekkie spadki w stosunku do fair value (SP -0,61 NQ -2,49).
Wczorajsze wahania na rynku amerykańskim nie powinny nazbyt mocno wpłynąć na
poziom notowań naszych walorów. My mamy swoje problemy. Znowu zazgrzytało w
koalicji. PSL nie poparło projektu ustawy winietowej i ta przepadła w
sejmowym głosowaniu. To właściwie przesądza, że veto Prezydenta do ustawy o
biopaliwach nie zostanie odrzucone. Nie wiem, na co liczą ludowcy zaogniając
sytuację. Sprawa robi się skomplikowana. Jednak mając na uwadze mocne
przywiązane działaczy PSL do stołków, rozpad koalicji uważam za mało
prawdopodobny. PSL to chyba najbardziej pazerna partia na tego typu profity.
No albo nie potrafi tego ukryć. Wczoraj też swoje wyniki podał CPL. Okazały
się one słabsze od prognoz analityków. W IV kw spodziewano się zysku ponad 9
mln złotych i 22.3 w całym 2002 roku. Spółka podała, że w IV kw zarobiła 3,1
mln, a w całym roku 14,7 mln złotych. Spadek wyniku był już jednak
sygnalizowany, więc nie powinien wyrządzić większej szkody cenom akcji
spółki. Byki nadal stoją przed szansą zaatakowania luki bessy, której
zamknięcie potwierdzi dalsze przebywanie wykresu cen w konsolidacji
1070-1135 pkt. Na razie, póki luka nie została zamknięta, jest nadzieja, że
nastąpi wybicie i wyklaruje się trend spadkowy Kontrakty.gif Indeks.gif
Dzisiejsze notowania będą urozmaicone przez dane o dynamice PKB w IV kw w
USA (14:30), wskaźnik nastrojów liczony przez Uniwersytet Michigan (rewizja
wartości za luty o 15:45) oraz na deser tuż przed zamknięciem, wskaźnik
Chicago PMI (16:00). KJ