Podobnie jak dzień wcześniej próba sforsowania zakończyła się niepowodzeniem czego efektem było osłabienie. Do większego pogorszenia jednak nie doszło i na resztę sesji kurs pogrążył się w konsolidacji. Na godzinę przed końcem popyt znowu ruszył na powyższą barierę, ale i tym razem atak był nieskuteczny. Scenariusz się powtórzył i tak jak poprzednio w końcówce mieliśmy spadek, przy czym warto zwrócić uwagę, że kontrakty "rozjechały" się w tym okresie w porównaniu w rynkiem kasowym, który radził sobie całkiem dobrze.

Taka sesja nie mogła przynieść większych zmian sytuacji rynku, która pozostaje neutralna. W pobliżu mamy mocne opory w postaci luki bessy z wtorku w przedziale 1088-1091 pkt., której znaczenie potwierdzają nieudane próby przebicia oraz linii trendu spadkowego z połowy stycznia biegnącej obecnie na wysokości ok. 1102 pkt. Z drugiej natomiast strony coraz większej wagi jako wsparcie nabiera ostatnie dno na poziomie 1067 pkt. Dopiero przebicie któregoś z tych ograniczeń powinno więc wskazać kierunek wyraźniejszego ruchu. Wyprzedanie rynku sygnalizowane przez najszybsze wskaźniki zwiększa szanse ataku na opory, ale patrząc na testujący średnią MACD, czy pozostający w strefie ujemnej ROC przesądzanie wybicia górą jest zdecydowanie przedwczesne. Na dzisiejszej sesji nie powinno dojść do większych rozstrzygnięć i kurs może utrzymywać się w trendzie bocznym. Taką możliwość sugeruje też uformowane w środę harami, które zapowiada wprawdzie przejściowe wyczerpanie potencjału spadków, ale bardziej można tu oczekiwać krótkiej stabilizacji niż mocnego zwrotu w górę.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1077, 1073, 1067

Oporu - 1088, 1091, 1102