Reklama

Kwaśne miny

Publikacja: 12.03.2003 11:16

Szybki spadek do 1096 pkt nie mógł się spodobać żadnemu z posiadaczy długich

pozycji. Nikt przy zdrowych zmysłach nie jest przecież masochistą. Niemniej

warto zauważyć, że powodu do paniki także być nie powinno. Oczywiście taki

spadek daje pewne pojęcie o mocy rynku, ale jeszcze nie przesądza o kierunku

ruchu. Warto zauważyć, że na poziomie 1095 mamy dokładnie 50% zniesienie

Reklama
Reklama

wzrostu od dołka do pamiętnego zamknięcia na 1126 pkt. Fakt, że nie

zatrzymaliśmy się w okolicy 1105 pkt (zniesienie 38,2%) świadczy, że w

rzeczywistości rynek nie jest tak mocny, jak wskazywałaby na to sesja

poniedziałkowa. Na myśl przychodzi jednodniowy wyskok majowy, po którym

mieliśmy konsolidację i spadek. Jeden dzień mocnego wzrostu potrafi

rozbudzić nadzieje. Tak jest i tym razem. Jeden dzień mocnego wzrostu

Reklama
Reklama

rozbudził nadzieje, ale nie jest wcale powiedziane, że scenariusz się

powtórzy. Tu dużą rolę odgrywać będzie poziom zamknięcia dzisiejszej sesji.

Jeśli faktycznie dokona się po obecnych cenach to pesymistów przybędzie. By

poprawić wizerunek rynku popyt powinien wyjść nad wczorajsze minimum. H

97-98. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama