Chyba wszystko zostało już powiedziane. Rynek (nasz) utknął w horyzoncie i w
nocy (po upływie ultimatum) Bush musiałby powiedzieć coś szokującego, lub
natychmiast (wątpliwe) rozpocząć wojnę. Czekamy albo na to, albo na
niespodzianki ze strony naszych polityków. Na wykresach patowa sytuacja.
Kontrakty7.gif Indeks7.gif Czekamy jeszcze na dane o produkcji przemysłowej