zabrakło.
W takiej sytuacji przebieg wczorajszej sesji w USA oraz notowań posesyjnych
dla nas właściwie straciły na znaczeniu. Teraz dla nas ważne jest obecne
zachowanie rynków oraz próba przewidzenia, czy wzrost na zachodzie z
ostatnich dni ma szansę na kontynuację. Jak zachowa się nasz rynek? Fakt, że
w działaniach zbrojnych biorą udział także polscy żołnierze sprawia, że
wobec Polski wysuwane są kolejne zarzuty przez Niemcy i Francję. Podobno
Polska wyłamuje się z europejskiej linii i może nie powinna starać się o
wejście do UE, ale starać się przekształcić w kolejny stan USA. Takie
"żartobliwe" komentarze nie są przyjemne. Po pierwsze faktycznie jednolitej
linii UE nie ma, wiec trudno mówić o wyłamywaniu się. Po drugie, to nie
tylko Polska czynnie popiera USA. Jakoś nie kieruje się równie gorzkich słów
wobec Wielkiej Brytanii. Groźby wstrzymania procesu akcesyjnego nie należy
brać zbyt poważnie.
Obserwowana ostatnio wyraźna słabość naszego rynku w porównaniu z mocnymi
wzrostami na zachodzie może nadal mieć miejsce. Słabość będzie pogłębiana
przez rodzimą politykę. Wczoraj odbyło się posiedzenie rządu, które m.in.
zajmowało się pakietem "reformy finansów publicznych" ministra Kołodki.
Wynik tych dyskusji jest dość istotny, gdyż przypomnijmy, że autor tych
koncepcji zagroził dymisję jeśli nie uzyskają one odpowiedniego poparcia, co
uniemożli tylko o akceptacji "kierunkowej" akceptacji
sprawia, że można domyślać, że wiele szczegółowych koncepcji nie znalazło
zrozumienia wśród pozostałych członków gabinetu. Przecież, gdyby było
inaczej nie byłaby mowa jedynie o "kierunkowej" akceptacji, ale po prostu o
choćby o "wstępnej" akceptacji. To raczej nie skłania do zakupów, gdyż nadal
mamy niepewność.
Patrząc na rynek jedynie po kątem Analizy Technicznej, zapominając o
wszystkim, co przeczytaliśmy i obejrzeliśmy, należy do rynku podchodzić
ostrożnie. Brak wyraźnej tendencji uprawdopodobnia ruch właściwie w każdym
kierunku. Na Zachodzie ostatnio mieliśmy poważny wzrost nie przerwany przez
większą korektę. Zresztą sam, wzrost jest uważany za korektę. Zatem groźba
spadku jest dość realna. Tym bardziej u nas, gdzie byki aż tak wyraźnie nie
przeważały i mieliśmy faktycznie do czynienia z konsolidacją, gdy na świecie
panował wyraźny trend Kontrakty.gif Indeks.gif Można się obawiać, że jeśli
na Zachodzie zacznie się spadek, to słabość naszego rynku także się ujawni
zyskując poparcie na świecie. Na razie otwarcie zapowiada się na poziomie
wczorajszego zamknięcia. W Europie indeksy także rozpoczną od plusów. Reszta
sesji? Optymistą nie jestem, ale może to wynika tylko z tego, że wojen to ja
nie lubię. KJ