W dniu wybuchu wojny nikt raczej nie zwróci na tygodniowe (czytaj mocno
zmienne i niedokładne) dane o liczbie nowych wniosków od bezrobotnych.
Teoretycznie bowiem, wojna w temacie bezrobocia zmienić może wszystko w
ciągu paru tygodni. Zresztą reakcja na te dane ostatnio jest bardzo mała,
bo dane stopy bezrobocia i miejsc pracy w sektorze pozarolniczym straciły