Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 25.03.2003 18:02

Nic się nie wyjaśniło, ale nie można powiedzieć, by się nic nie zmieniło.

Zmieniło się, choć nieznacznie, nastawienie byków. Piątkowe

naruszenie oporu ponownie, jak za każdym razem, rozbudziło nadzieję na

wykrystalizowanie się upragnionego trendu, którego już od dwóch miesięcy na

naszym rynku nie widać. Nadzieja ta nie ma niestety potwierdzenia w

Reklama
Reklama

rzeczywistości. Dzisiejsza sesja była drugą sesją oczekiwania na

kontynuację, ale wzrost nie nadchodził.

Dziś dało się już zauważyć pierwsze oznaki zniecierpliwienia. Posiadacze

długich

pozycji pozbyli się ich części. W naciskaniu na kursy pomagali im

otwierający

Reklama
Reklama

krótkie pozycje. Dzięki nim zaliczyliśmy poranny spadek do poziomu 1117 pkt.

To już coś znaczyło. Całe przedpołudnie mieszaliśmy się bowiem pod poziomem

1126

pkt, który do niedawna był oporem. Udało się go w piątek pokonać, ale rynek

nie ruszył w górę tylko się zatrzymał. Dzisiejszy powrót pod ten poziom mógł

zostać

Reklama
Reklama

odebrany pesymistycznie stąd ten początkowy spadek. Nie bez znaczenia był

fakt

dalszego spadku indeksów w Europie mimo, iż już wczoraj zaliczyły ona

poważne

zjazdy (5-6%). Mało brakowało, a i u nas rynek by utoną. Na szczęście dla

Reklama
Reklama

byków, w okolicy południa euroland ruszył one w górę. Dax wyszedł na

plus i rósł nadal. Bez większych przerw zaliczył wzrost o 100 pkt. To

podziałało pobudzająco na naszych graczy i ceny rosły. Wyszliśmy ponownie

nad 1126 pkt, później nad wczorajsze zamknięcie i wreszcie zbliżyliśmy się

do szczytu z poniedziałku. Nie udało się jednak go pokonać. Zabrakło 2 pkt

Reklama
Reklama

do wyrównania maksa. Kontrakty01.gif

Wspomniane zniecierpliwienie posiadaczy długich pozycji jutro będzie jeszcze

narastać. Zapobiec temu może tylko wybicie w górę. Jeśli nadal będziemy się

bujać na dzisiejszych poziomach, to raczej nie należy oczekiwać, że byki

będą się temu biernie przyglądać. Nie posiadają oni anielskiej cierpliwości.

Reklama
Reklama

Tak przecież nie wygląda wybicie. Zwłaszcza, że podobna sytuacja zdarzyła

się już w przeszłości niejednokrotnie. Ostatnio nawet jest to normą.

Pocieszającym, a zatem dającym nadzieję, że jednak to wybicie nastąpi, można

uznać dzisiejsze zachowanie indeksu Indeks01.gif Zaczęliśmy małą luką bessy

i gdyby ona nie została w czasie sesji zamknięta, to na wykresach powstałaby

jednoznaczna formacja wyspy. Wnioski z niej płynące nie byłyby trudne do

wyciągnięcia - nadal przebywamy w konsolidacji, a na wybicie nie ma szans.

Tak się jednak nie stało. Luka została zamknięta. Przedłuża to wprawdzie

okres niepewności, ale nie przekreśla wybicia. Te jest obecnie koniecznym

warunkiem na wystąpienie trendu. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama