Po udanym początku w pierwszej godzinie handlu rynek był stabilny, ale popyt skutecznie hamował próby mocniejszego zepchnięcia kursu na poziomie 1165 pkt. Optymizm na giełdach zachodnich i dobre otwarcie na kasowym dały jednak impuls dla dalszych wzrostów. Zaprowadziły one kurs do poziomu 1183 pkt., gdzie znajduje się lokalny szczyt z 23 stycznia. W tym rejonie zrobiło się spokojniej, choć o większym osłabieniu nie można mówić. Resztę dnia kurs spędził bowiem w horyzoncie ze wsparciem na wysokości 1175 pkt.
Rynek wyrwał się wreszcie z trwającego ponad dwa miesiące trendu bocznego i to w imponującym stylu. Wzrost potwierdził piątkowe przebicie silnej bariery w przedziale 1133-1140 pkt., a otwarta wczoraj luka hossy w strefie 1146-1165 pkt. jest wsparciem, które w najbliższym czasie trudno będzie raczej niedźwiedziom przełamać. Kolejnym korzystnym elementem jest zachowanie wskaźników. Rynek jest już znacznie wykupiony (np. CCI najwyżej w historii czerwcowej serii), ale przy tak silnych ruchach ten stan może się jeszcze utrzymać. Dużo ważniejsze dla kierunku ruchu mogą okazać się wskazania MACD i ROC, które powróciły do trendów wzrostowych potwierdzając tym samym poprawę i dając szanse na ciąg dalszy. W perspektywie najbliższych sesji celem wzrostów powinien być przynajmniej przedział 1206-1218 pkt., gdzie mamy kolejny ważny opór w postaci luki bessy z 17 stycznia. Przemawia za tym również zakres zakończonej właśnie konsolidacji. Pomimo sporego optymizmu nie wydaje się jednak by byki były w stanie już dziś zaatakować powyższy opór, a tym bardziej go sforsować. Niewykluczone nawet, że w trakcie sesji może dojść do lekkiego osłabienia, ale nie powinno być ono zbyt głębokie i raczej zanosi się na niewielką stabilizację.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1175, 1165, 1160
Oporu - 1183, 1187, 1201