Taki przebieg wydarzeń nie przyniósł jednak wzrostów wartości dolara. Wręcz przeciwnie, wczorajsza sesja amerykańska przyniosła znaczącą zwyżkę notowań EUR/USD. Pokonały one poziom 1,0700 i dziś w Azji osiągnęły maksimum na poziomie 1,0800. Wydarzenia mające miejsce w Bagdadzie nie przyczyniły się też do poprawy sytuacji na amerykańskich parkietach giełdowych. Główne indeksy zanotowały tam dość znaczące zniżki. DJI spadł o 1,2%, a NASDAQ o 1,9%.
Na rynku coraz częściej powtarza się, że teraz, gdy wojna w Iraku ma się ku końcowi, inwestorzy zwrócą w końcu większą uwagę na informacje gospodarcze. Porównując wyniki notowane przez gospodarkę europejską i amerykańską trudno jest jednak dopatrzyć się przyczyn osłabienia dolara. Wprawdzie mamy jeszcze świeżo w pamięci bardzo złe informacje jakie napłynęły m.in. z amerykańskiego rynku pracy, to jednak trzeba pamiętać, że sytuacja gospodarcza państw Eurolandu jest co najmniej równie zła.