Amerykańska administracja ogłosiła, że już w tym tygodniu pierwsze lotniskowce opuszczą Zatokę Perską i powrócą do Stanów Zjednoczonych. Wojska amerykańskie zdobyły Tikrit, miasto uważane za ostatnie źródło oporu Irakijczyków. Widać więc wyraźnie, że działania wojenne mają się wyraźnie ku końcowi. Inwestorzy zaniepokoili się jednak, ostrymi wypowiedziami reprezentantów Białego Domu, skierowanymi przeciwko Syrii. Administracja prezydenta Busha przestrzegła władze tego kraju przed udzielaniem jakiegokolwiek schronienia irackim liderom. Wśród niektórych uczestników rynku pojawiła się obawa, że po zakończeniu akcji zbrojnej w Iraku, Stany Zjednoczone mogą zdecydować się na jakieś działania militarne skierowane przeciwko Syrii.

Niewielkim wsparciem dla waluty amerykańskiej stała się wczorajsza wypowiedź sekretarza skarbu Johna Snowa. Stwierdził on bowiem, że mocny dolar jest korzystny dla gospodarki Stanów Zjednoczonych. Trzeba jednak podkreślić, że od dłuższego czasu wypowiedzi tego typu nie wywierają większego wrażenia na uczestnikach rynku. Odbierają je oni raczej jako puste deklaracje.