Przez większość dnia niewiele się wprawdzie działo i na większe zmiany się nie zanosiło, ale ostatnie dwie godziny notowań wyraźnie odmieniło senny obraz rynku. Otwarcie wypadło na lekkim plusie, ale choć na początku popyt wyprowadził kurs ponad wspomnianą linię trendu biegnącą na poziomie 1125 pkt. to jednak podaż pojawiająca się tuż powyżej nie pozwalała na mocniejsze odbicie. Skutecznym wsparciem dla spadków były z kolei okolice 1120 pkt. i w rezultacie pomiędzy tą granicą, a poziomem 1126 pkt. toczyła się głównie walka. Po godzinie 14 doszło jednak do wybicia górą z powyższej strefy, w czym spory udział miała poprawa nastrojów na kasowym. Wzrosty utrzymywały się przez resztę notowań, które kończyliśmy dziennym maksimum.
Sesja nie stanowi jeszcze przełomu w sytuacji rynku, na którym coraz wyraźniej rysuje się konsolidacja w przedziale ok. 1117-1144 pkt., ale przyniosła kilka pozytywnych sygnałów zwiększających szanse poprawy. Korzystnie należy bowiem odbierać szybki powrót ponad linię trendu z marca biegnącą aktualnie na wysokości ok. 1127 pkt., którą w tym układzie nadal należy traktować jako ważne wsparcie. Oznaką rosnącej siły byków jest również pokonanie kilku oporów, jak choćby linii spadków z 9 kwietnia oraz wyjście górą z lekko nachylonego kanału spadkowego. Warunkiem większej poprawy jest sforsowanie strefy 1144-1146 pkt., wyznaczonej przez górną granicę dwutygodniowego horyzontu na wysokości 1144 pkt. oraz 50% zniesienia ostatniej fali spadkowej. Szczególnie ważna w tej sytuacji może okazać się więc dzisiejsza sesja. Biorąc pod uwagę powyższe elementy można oczekiwać, że przyniesie ona próbę kontynuacji wzrostów, czemu sprzyjać powinna również kolejna udana sesja za oceanem. Byki powinny na początku ruszyć do góry i choć w dalszej fazie możliwe jest lekkie osłabienie, to raczej nie powinno ono zagrozić ich pozycji.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1135, 1129, 1127
Oporu - 1144, 1149, 1155