Pierwszym oporem okazał się poziom ok. 1174 pkt., ale po krótkiej korekcie kurs znowu ruszył do góry. Po raz kolejny zwiększona podaż pojawiła się na 1177 pkt., która to wysokość okazała się dziennym maksimum. Jeszcze przed południem rynek zaczął słabnąć i już do końca dnia systematycznie osuwał się w dół. Na krótko przed końcem notowań kurs powrócił do otwarcia, które jednak okazało się skutecznym wsparciem.
Z technicznego punktu widzenia większe zmiany nie zaszły. Popyt utrzymał pierwsze ze wsparć w strefie 1160-1162 pkt. wyznaczone przez połowę białej świecy sprzed tygodnia oraz górną granicę niewielkiej stabilizacji z połowy maja. Z drugiej jednak strony długi górny cień wczorajszej świecy potwierdza, że podaż pozostaje czujna i przy obecnych poziomach rynku powyższa bariera nadal pozostaje zagrożona. Zahamowanie spadków niczego więc jeszcze nie przesądza i w perspektywie najbliższych sesji możliwe są kolejne testy. Za taką możliwością przemawia zachowanie wskaźników, które nie zareagowały na wczorajszy wzrost. W dalszym ciągu ważne pozostają sygnały sprzedaży na najszybszych oscylatorach. MACD pozostaje ponad swą średnią, ale zniżkujący MACD-histogram zwiększa groźbę jej testu. ROC kieruje się zdecydowanie w stronę poziomu równowagi i także z jego strony może dojść wkrótce do ataku na linię sygnału. Na wielu wskaźnikach mamy też dodatkowo negatywne dywergencje. Powyższe elementy nie dają więc podstaw do większego optymizmu i sugerują, że korekta nie jest jeszcze zakończona. Najsilniejszym wsparciem będzie pokonana linia trendu spadkowego z połowy stycznia biegnąca aktualnie na wysokości 1150 pkt. i dopiero w tym rejonie można spodziewać się trwalszego zatrzymania przeceny. Na dzisiejszej sesji można spodziewać się dalszej walki o utrzymanie strefy 1160-1162 pkt., ale po południu możliwe jest jej sforsowanie.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1160, 1150, 1142
Oporu - 1173, 1178, 1183