Otwarcie wypadło na lekkim plusie, ale przez pierwszą godzinę dominowało niezdecydowanie i rynek był bardzo płaski. Wyraźniejszy kierunek wyznaczyło dopiero otwarcie i początek na kasowym, który zdecydowanie ruszył do góry. Na kontraktach również byki zainicjowały odbicie, które zaprowadziło kurs w obręb powyższej bariery. Pomimo dość zdecydowanego podejścia atak zakończył się jednak niepowodzeniem i w dalszej części notowań rynek systematycznie opadał w dół. Większe osłabienie przyszło po godzinie 14, kiedy to niedźwiedzie bez problemu rozprawiły się nie tylko z wcześniejszym minimum, ale też poprzednim zamknięciem sprowadzając kurs na minus. Końcówka przyniosła próbę zahamowania przeceny, ale nie była ona zbyt wyraźna i dzień ostatecznie zakończył się spadkiem.
Po raz kolejny nie udało się sforsować istotnego obszaru oporu w strefie 1183-1186 pkt. wyznaczonego przez wierzchołki z początku kwietnia oraz 61.8% zniesienia trendu zniżkowego z połowy stycznia br. Czarna świeca powstała na wykresie jest kolejnym potwierdzeniem, iż w tym rejonie należy spodziewać się aktywniejszej presji niedźwiedzi. Bez jego pokonania nie ma co z kolei myśleć o wyraźniejszych wzrostach w najbliższym czasie. Przy obecnych poziomach kursu kolejne testy są jednak dość prawdopodobne, tym bardziej że stosunkowo blisko mamy ważne wsparcie, którego ostatnio popyt z powodzeniem bronił. Jest nim przedział ok. 1160-1162 pkt., gdzie znajduje się połowa białej świecy z 14 maja i górna granica lekkiej stabilizacji z I połowy maja. Na dzisiejszej sesji bykom pomóc może zwyżka na rynkach amerykańskich, choć nie wydaje się by był to wystarczający impuls dla pokonania wspomnianego oporu. Niewykluczone więc że notowania upłyną w podobnej jak wczorajsze atmosferze, czyli w pierwszej fazie może znowu dojść do testu oporu, ale w jego obrębie można znowu spodziewać się większej presji podaży.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1170, 1162, 1157
Oporu - 1178, 1183, 1186