Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 05.06.2003 16:20

Zaczęliśmy wzrostem 5 pkt otwierając się na poziomie 1210 pkt. Pozwoliła na

to dobra sesja w USA i równie dobre otwarcie w Eurolandzie. Inwestorzy

doszli jednak do wniosku, że końcówka wczorajszej amerykańskiej sesji to był

głównie wynik zamykania krótkich pozycji i korzystając z dobrego otwarcia

zawrócili na południe. U nas jednak kasowy nie zwracał uwagi ani na to, ani

Reklama
Reklama

na informacje o żądaniach kolejnego dokapitalizowania Kampanii Węglowej.

Wprawdzie obiecano, że TPS na razie nie będzie rozdawana, to jednak może się

to przełożyć na inne spółki, lub w końcu zostanie przeprowadzona sprzedaż

akcji TPS poprzez giełdę. Oczywiście krótkoterminowo taki wzrost podaży

negatywnie wpłynąłby na kurs, choć później możliwe byłyby bezkarne wzrosty.

Ani tym, ani Eurolandem nasz indeks się nie przejmował. Ruszył na nowe maksy

Reklama
Reklama

na 1220,95. Przejmowały się za to kontrakty, dla których indeks może wybrać

kierunek dowolny pod jednym warunkiem - że potwierdzą to obroty. Kilkanaście

milionów, które podciągnęły indeks na nowe szczyty to nie to, co

uwiarygodnia wzrosty. Niewiara w kontynuację rozciągnęła bazę do -10 pkt i

nie pozwoliła kontraktom wyjść nad wczorajszy szczyt na 1213 pkt. Taki

nieudany test początku styczniowej luki bessy wzmocnił tylko ten opór.

Reklama
Reklama

Po tym nieco sztucznym wzroście rozpoczęła się szybka realizacja zysków

sprowadzająca indeks w pobliże otwarcia, bazę na wczorajsze poziomy około -5

pkt i wprowadzająca rynki w konsolidację aż do decyzji o stopach

procentowych w Eurolandzie. Tutaj sama decyzja była dość zaskakująca jak na

ECB, ale reakcja na nią była jeszcze dziwniejsza. Przed decyzją bardzo mocno

Reklama
Reklama

zaczęło się umacniać euro do dolara, co mogło sugerować, że ECB zdecyduje

się jedynie na redukcję stóp o 25 pb. Wcześniej bank nie mógł zdobyć się na

żadne odważniejsze decyzje. Teraz to zrobił i trzeba przyznać, że ze jak

najbardziej słusznie (waluta, gospodarka, inflacja). Stopy obniżono o 50 pb.

Reakcja rynków nie była jednak optymistyczna. Euro pomimo tej w sumie

Reklama
Reklama

niespodzianki zaczęło dalej się wzmacniać, a indeksy po chwilowym wyskoku

wróciły nawet pod poziom sprzed ogłoszenia decyzji. Później rynek dostał

jeszcze gorsze od prognoz (po raz kolejny) dane o liczbie wniosków od

bezrobotnych i tutaj indeksy dość dobitnie zademonstrowały swoja słabość.

Wszystko to, to po części strach o nieco zbyt euforyczne wzrosty w USA, a po

Reklama
Reklama

części obawa o jutrzejsze dane o bezrobociu. Mieszanka dość wybuchowa, choć

na obecnym etapie USA mogą zrobić wszystko.

Dla nas ważniejsze od regularnych notowań jest zachowanie rynku

amerykańskiego po sesji (o ile nie będzie głębokiej przeceny). Do tej pory

uaktualnianie prognoz spółek przechodziło bez echa, ale do tej pory nie

dotyczyło Intela, na którego rynki czekają od tygodnia. W zależności od tego

co powie spółka, taki będzie na jutro nastrój w Eurolandzie. Dzisiejsza

sesja jednak pokazała, że powoli bycze zaślepienie słabnie i trzeba być

bardzo ostrożnym. Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama