zgodnie z obowiązującym kiedyś standardem była to dobra wskazówka wzrostów.
Pisałem już dziś o tym, więc tylko przypomnę wykres i proszę zwrócić uwagę,
jak zmieniły się zachowania bazy Baza.gif To dzisiejsze rozciąganie bazy
skutecznie zmniejszało zmienność i dopiero tuż po 13:00 kontrakty
zrobiły nowe maksy uruchamiając stopy. Zmniejszyło to na chwilę bazę i
podciągnęło kontrakty w krótkim czasie na nowy maks 1214 pkt. Jak na złość,
dalej mieściło się to w ramach ostatniej dziennej zmienności nie
przekraczającej 10 pkt. Dopiero końcówka pojedynczą transakcją ustanowiła
maks 1 pkt. wyżej na 1215 pkt.
To efekt bardzo dobrego otwarcia w Stanach, którego powód jak nigdy dotąd
pozostał sporą zagadką. Dane makro były dzisiaj zgodne z oczekiwaniami, a ze
spółek nie płynęły żadne informacje mogące tak silnie podnieść amerykańskie
indeksy, szczególnie po wczorajszym rajdzie. Słuszność mojego zdziwienia
takim zachowanie rynku potwierdzona została tuż po otwarciu, gdy
błyskawicznie indeksy zeszły na minusy. Zdążyliśmy się na to załapać, choć
oczywiście reakcja na takiej sesji podciągania może być tylko na
kontraktach. Te skończyły na 1209 pkt. 6 pkt. od sesyjnego szczytu i prawie
16 pkt. poniżej indeksu. Skalę obaw inwestorów widać dopiero, gdy spojrzy
się na kalendarz, w którym zostało 5 sesji do wygaśnięcia "czerwca", a baza
mimo to twardo na dużych minusach. Podsumowując, mógłbym tylko powtórzyć, że
sesja była sztucznym podciąganiem indeksu, a prognoza na jutro zawęża się
tylko do otwarcia ustalonego przez indeksy w Stanach i późniejszego
reagowania na sejmowe potyczki. Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP