Dzisiejsza sesja zdaje się potwierdzać obawy, że dobra koniunktura ostatnich
dni była wynikiem starań o jak najlepszy wynik portfeli inwestorów
instytucjonalnych. Wygląda na to, że jak tylko gorący okres się skończył,
czar mocnego popytu prysł. No ale nie dramatyzujmy. Może chłopaki się
jeszcze obudzą? Zresztą argumentów za spadkiem jest przecież całkiem sporo,