(a nie dane, przez co mniej wiarygodna, ale zawsze to jakaś wskazówka)
Challenger, Gray & Christmas na temat planowanych zwolnień w amerykańskich
firmach. Wczorajsze dane to drugi z rzędu spadek, po rekordowym -53,1% w
maju, teraz -13,0% do poziomu 59,72 tys. czyli najniżej od 2000 r. Ankieta
nie uwzględnia wielu czynników i czy faktycznie jest jakaś poprawa,
przekonamy się przy czwartkowym raporcie o bezrobociu.
Jeśli chodzi o dzisiejsze dane, to na rynek większego wpływu mieć nie mogą.
O 12:00 inflacja strefy euro, a o 16:00 zamówienia w przemyśle USA. Może
jeszcze warto wspomnieć o przemówienia Alana Greenspana w Filadelfii, gdzie
wyjątkowo może się on odnieść do ostatniej decyzji w sprawie stóp
procentowych.
Nasz rynek skazany jest jednak dzisiaj tylko na swoje problemy, a te były
wczoraj bardzo wyraźnie widoczne. Oczywiście byki powiedzą, że to tylko
kolejny wypadek związany z darmowymi akcjami, ale tak jak każdy Polak wie,
że by wypić coś z kolegą powód znajdzie się zawsze, tak podobnie jest z
wyprzedażą akcji. Jedyne co się może zmienić, to dynamika tego spadku.
Rynek traci siły w ostatnich dniach i dopóki indeks nie zrobi nowego szczytu
nad umocnionym niedawno oporem, nie należy liczyć na kontynuację trendu.
Dramat ? Nie, nie dzisiaj. Uratowało nas świetne zachowanie amerykańskiego
rynku, które przełoży się na wzrosty w Eurolandzie (Nikkei +3%). Nia scenariusza przekazania kolejnych darmowych akcji.
Trochę problem w tym, że zdanie brzmi "NA RAZIE nie rozważam takiego
scenariusza". To powinno ograniczać odreagowanie. Konkretna decyzja
ministerstwa podjęta zostanie w ciągu dwóch tygodni.
Na koniec fragment wczorajszego wywiadu Reutersa, który chyba najlepiej
oddaje filozofię naszych OFE. "Sołdek powiedział we wtorkowym wywiadzie dla
Reutera, że PTE PZU, podobnie, jak i inne fundusze, ocenia w tej chwili
perspektywy giełdy i przygotowuje strategię inwestycyjną. Zanim jednak
fundusze zdecydują się na zakupy akcji, muszą mieć pewność, że wyniki
finansowe poprawią się, sądzi wiceprezes, który odpowiada za inwestycje".
Nieśmiała uwaga drobnego inwestora po przejściach. Jeśli "ma się pewność" co
do poprawy wyników i wtedy zaczyna się kupować, to zawsze będzie to górka.
Taki to już niestety urok naszej giełdy. Jak pokazują wyniki i zaangażowanie
w akcje w punktach zwrotnych, OFE wyraźnie nie do końca jeszcze ten
mechanizm zrozumiały. MP