Niemiecki indeks na nowym szczycie +62 pkt. i to powinno pomagać naszemu
rynkowi. Co dziwne, w ślad za Eurolandem (ponad odrabianie wczorajszej
przeceny) nie idą amerykańskie kontrakty. Z reguły wskazuje to, że na
europejskich indeksach jest już ostatnia fala kupna (danego dnia) związana
mniej z optymizmem, a bardziej z kapitulacją niedźwiedzi złapanych wczoraj