Początkowy wzrost cen mógł cieszyć, ale do czasu. Okazało się, że nie ma sił
na pokonanie poziomu 1320 pkt na kontraktach. Zresztą na kasowym sytuacja
już uległa zmianie. Do tej pory wzrosty były dokonywane na przyzwoitym
obrocie. Dziś nie ma już tego wielkiego popytu i obrót mamy dużo mniejszy.
Nie dziwi więc, że na kontraktach znowu zagościła podaż. U 1213. KJ