Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 22.07.2003 17:35

Wczorajszy spadek cen w pierwszej połowie sesji narobił tyle zamieszania, że

i dziś widać było jego konsekwencje. Sesja bowiem zaczęła się całkiem

nieźle, ale skończyła już mniej optymistycznie i zdecydowanie niżej. Już w

pierwszej godzinie, jeszcze przed rozpoczęciem notowań na rynku kasowym

pojawiła się podaż na kontraktach. Stąd też maks sesji tylko o 1 pkt

Reklama
Reklama

przewyższał poziom otwarcia. Rozpoczęcie notowań akcji pogłębiło wyprzedaż.

Podobnie, jak wczoraj zakończyła się ona ok 11:00. Spadek zatrzymał się na

poziomie linii trendu pociągniętej po dwóch szczytach z 8 i 10 lipca oraz

dołku z 17 lipca Kontrakty01.gif Odpowiadało to poziomowi 1342 pkt, który

już do końca sesji pozostał jej minimum. Podaż nie zdołała zejść niżej.

Reszta sesji przebiegła, podobnie jak wczoraj, na próbach popytu, które

Reklama
Reklama

miały na celu wyciągnięcie cen choćby w okolice otwarcia. Nie udało się.

W konsekwencji mamy sesję niemal bliźniaczą w przebiegu do poniedziałkowej.

Czy także podobne będą jej konsekwencje? Czy jutro zaliczymy kolejne minimum

tego spadku od szczytu na 1376 pkt? W pierwszym zdaniu tego akapitu padło

słowo "niemal". Mimo bowiem wielkiego podobieństwa, obie sesje różni mały

szczegół, który być może zwiększy swoją rangę, a może być pomocny w

Reklama
Reklama

odpowiedzi na poprzednie pytania. Chodzi o przebieg końcowego fixingu.

Jakkolwiek wczoraj potwierdzał on swoją słabością przebieg całej sesji, tak

dziś widać było wyraźnie, że popyt jest już aktywniejszy. Jedną z przyczyn

może być fakt, że dwie czarne świece następujące po sobie w trendzie

wzrostowym zwiększają prawdopodobieństwo wykreślenia świecy białej.

Reklama
Reklama

Przyczyną zwiększonej chęci na zakupy może być także fakt, że mały spadek w

końcowej części sesji ponownie zatrzymała wspominana już linia trendu. To

pewnie dla części graczy wydawało się wystarczającym do powrotu do długich

pozycji - choćby na kilka punktów.

Także uważam, że wzrost o kilka punktów jest obecnie możliwy. Dokładnie na

Reklama
Reklama

poziomie 1363 pkt znajduje się zniesienie 61,8% całego spadku od szczytu.

Jako, że w średnim terminie mamy wzrost, rynek ma szansę w korekcie takie

właśnie zniesienie osiągnąć. Jednak nie oczekiwałbym zbyt wiele. To raczej

wszystko na co stać obecnie popyt. Nie spodziewam się nowego ataku na

szczyty. Dziś podaż pokazała, na co ją stać cisnąc rynek przy sporym

Reklama
Reklama

obrocie. Nadal pozostaję więc przy zdaniu, że jesteśmy na początku nieco

większej korekty, a świadomość tego narasta. Jutrzejszy ewentualny wzrost

może być więc dogodną sposobnością do pozbycia się długich pozycji lub, to

już dla graczy o sporej skłonności do ryzyka, otwarcia krótkich pozycji.

Tyczy się to oczywiście tych, którzy nie uczynili tego wczoraj, podzielają

powyższe obserwacje. Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama