Fala podaży przeszła przez rynek po zejściu cen TPS pod poziom 15 pkt.
Kontrakty zjechały do 1371 pkt. Szybko jednak znaleźli się ratownicy i
odbudowali oferty kupna na 15.00. Głębszy spadek został powstrzymany, ale
widać, że na rynku gości duża nerwowość. Teraz trwa walka na TPS. Wynik
zadecyduje o kierunku ruchu. Nie ma co zgadywać, bo zależy on od zasobów