Niewielki wzrost przy najniższym od 16 czerwca wolumenie, chociaż miał miejsce stosunkowo blisko ważnego wsparcia, wynikał bardziej z bierności podaży niż ożywienia byków i nie można traktować go jako silniejszej zapowiedzi poprawy. Notowania rozpoczęły się na lekkim plusie, ale na początku to podaż wykazywała nieco więcej inicjatywy. Efektem był spadek kursu w pobliże poprzedniego zamknięcia. Większej wyprzedaży jednak nie było i powyższa granica okazała się wystarczającą zaporą dla zniżki. Stąd też zaczął się ruch wzrostowy trwający do południa, ale nie można powiedzieć by popyt wykazywał ochotę na mocniejsze pociągnięcie w górę. Zapał skończył się poniżej ważnego oporu na 1367 pkt. Od tego momentu na rynku zapanowała mało ciekawa konsolidacja ograniczona w większości przedziałem 1360-1364 pkt. Do końca dnia nic się już praktycznie nie zmieniło i po lekkim osłabieniu jakie nastąpiło w ostatniej godzinie notowania zakończyły się ostatecznie przy dolnym poziomie horyzontu.

Sesja nie wnosi nic nowego do obrazu rynku. W pobliżu mamy ważne wsparcia postaci okna hossy z ubiegłego poniedziałku w strefie 1339-1348 pkt. i górnej granicy ponad trzymiesięcznego kanału wzrostowego, która dziś przebiegać będzie na wysokości 1349 pkt. Świecę powstałą na wykresie trudno jednak traktować jako zapowiedź aktywniejszej walki o utrzymanie tych barier, gdyż w sporym stopniu zadanie ułatwiła spora bierność niedźwiedzi. Potencjał byków traci natomiast na sile o czym świadczą chociażby coraz niżej położone maksima i kłopoty z pokonaniem nawet mniej znaczących oporów. Wczoraj barierą taką okazała się już linia łącząca szczyty z zeszłej środy i piątku. Również ze strony wskaźników brak powodów do optymizmu. Na wielu szybkich oscylatorach mamy sygnały sprzedaży. MACD pozostaje poniżej średniej i oddala się od niej zwiększając tempo spadków, a ROC znowu przygotowuje się do testu linii równowagi. Na obu tych indykatorach dają ponadto znać o sobie negatywne dywergencje. Elementy te jako bardziej prawdopodobną w perspektywie najbliższych dni sugerują kontynuację spadkowej korekty i biorąc je pod uwagę wspomniane wsparcia nadal są poważnie zagrożone. Jest duże ryzyko, że już dzisiejsze notowania przyniosą dalsze osłabienie. Dodatkowy argument dla podaży stanowić bowiem będą mocne spadki na rynkach amerykańskich. Do zamknięcia luki hossy dojść wprawdzie jeszcze nie powinno, ale należy liczyć się z groźbą mocniejszego testu tej bariery, a nawet jej naruszenia.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1355, 1348, 1339

Oporu - 1362, 1367, 1378