Banki i TMT nadal są mocne, a wczorajsze ociąganie się stara się nadrobić
TPS, przy czym nadal są z tym kłopoty. Spadkowym rodzynkiem jest BUDIMEX,
ale to akurat się nie liczy. Indeks zalicza maksimum na 1742, ale już bez
udziału kontraktów. Na terminowym ponownie pojawili się łapacze szczytów.
Mamy spadek do 1750 pkt. Czy otwarcie na kasowym to tylko euforyczny szczyt?