Reklama

Zagranica

Publikacja: 02.09.2003 10:35

Analogiczna wyprzedaż (po otwarciu luką hossy na nowych szczytach)

przetoczyła się przez węgierski Bux, który -1,2% poniżej zamknięcia liże

teraz rany. Widać więc wyraźnie, że to któryś z zagranicznych inwestorów

postanowił pozamykać pozycje na obu rynkach. Byki powiedzą, że skoro to nie

nasze fundusze się boją, to droga do nowych szczytów otwarta po strząśnięciu

Reklama
Reklama

niedowiarków. Teraz przecież kapitałów naszym funduszom nie brakuje.

Niedźwiedzie z kolei, że skoro tylko jeden, a nawet kilka zagranicznych

funduszy wywołuje taki popłoch na naszym rynku, to co będzie, gdy zaczną

sprzedawać rodzime duże instytucje ? Na razie jednak będzie obowiązywać

chyba ta bardziej optymistyczna wersja. Lekko odbijamy, podobnie jak Bux. 42

43 MP

Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Komentarze
Kryptowalutowa zima trwa
Komentarze
Wszystkie oczy na Davos
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama