Początek sesji mamy dość nerwowy. Tuż po otwarciu ceny kontraktów zjechały
do 1684 pkt. Można przyjąć, że linia trendu została pokonana. Także flaga
jest już tylko byczym marzeniem. Próby łapania dołka (jeśli sygnały pozwolą)
zostawiamy sobie na okolice luki hossy czyli nieco ponad 1650 pkt. U 86-87.
KJ